Ten tekst przeczytasz w 3 min.
od siebie słów kilka
Smerekowiec to niewielka miejscowość w Beskidzie Niskim, w której znajdują się dwie nekropolie leżące praktycznie obok siebie: Cmentarz Łemkowski w Smerekowcu oraz Cmentarz wojenny nr 56 – Smerekowiec. Oddziela je jedynie niski kamienny murek, a całość tworzy spójny, bardzo spokojny i refleksyjny fragment krajobrazu przy drodze prowadzącej przez wieś.
Cmentarz wojenny nr 56 jest jednym z ponad czterystu zachodniogalicyjskich cmentarzy z okresu I wojny światowej. Zaprojektowany został przez Dušana Jurkoviča i, jak na jego projekty, jest raczej skromny. Nekropolia ma kształt owalu, zajmuje niewielką powierzchnię otoczoną kamiennym murem. Położona jest tuż przy drodze Bieniówka–Smerekowiec, jeszcze przed zwartą zabudową wsi, na lekkim spadku terenu schodzącym w stronę małej dolinki. Spoczywa tu łącznie 23 żołnierzy armii austro-węgierskiej oraz jeden żołnierz rosyjski, polegli w walkach zimą i wiosną 1915 roku.
Znacznie więcej uwagi przyciąga jednak sąsiadujący z nim cmentarz łemkowski. To nekropolia parafialna, która nie jest opuszczona, ale sprawia wrażenie miejsca zatrzymanego w czasie. Najstarsze nagrobki pochodzą z XIX wieku, a wiele z nich wykonano z piaskowca, noszącego wyraźne ślady upływu lat. Charakterystyczne są prawosławne krzyże, specyficzne zdobienia oraz napisy w cyrylicy, spotykane także na stosunkowo nowych grobach. Całość różni się od typowych cmentarzy rzymskokatolickich i stanowi bardzo czytelny ślad kultury Łemków w tym regionie.
Podsumowanie i parkowanie
To jedno z tych miejsc, gdzie warto się zatrzymać na chwilę, nawet jeśli nie planowało się dłuższego postoju. Cmentarz wojenny nr 56 obejrzymy dosłownie w kilkadziesiąt sekund. To niewielki i raczej stonowany, zwłaszcza jeśli wcześniej widziało się bardziej rozbudowane nekropolie, takie jak Magura czy Ropica Ruska. Mimo to dobrze wpisuje się w krajobraz i spełnia swoją rolę miejsca pamięci.
Zdecydowanie więcej czasu można poświęcić na spacer po cmentarzu łemkowskim. To miejsce, które wymaga ciszy i uważności, ale jednocześnie bardzo dużo mówi o historii regionu. Stare, pochylone nagrobki, piaskowiec porośnięty mchem, prawosławne krzyże i napisy w cyrylicy tworzą niesamowity klimat. To czynna i użytkowana nekropolia, ale jej wiek i forma sprawiają, że odbiera się ją zupełnie inaczej niż współczesne cmentarze.
Obie nekropolie traktujemy raczej jako krótki, ale wartościowy przystanek w trasie, a nie cel sam w sobie. To dobre miejsce na kilka spokojnych minut refleksji i kontaktu z historią Beskidu Niskiego, pod warunkiem zachowania należnego szacunku.
Jeśli chodzi o parkowanie, sprawa jest prosta. Bezpośrednio przed cmentarzami znajduje się niewielki, ale wygodny parking przy drodze.







