Baner logo strony

Luźne Gacie Bez Suwaka - złombol

"Najlepsze podróże zaczynają się z pełnym bakiem i otwartym umysłem."

Zamek Pieniny

Zamek Pieniny

Jeśli podoba Ci się ten artykuł prosimy o udostępnienie :)

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

od siebie słów kilka

Zamek Pieniny to dziś właściwie relikt dawnej warowni, a nie klasyczny zamek znany czy nawet ruiny zamku. Jego pozostałości znajdują się w masywie Trzech Koron, tuż przy niebieskim szlaku prowadzącym ze Szczawnicy na szczyt. Miejsce położone jest wysoko, w terenie górskim, więc dojście do niego zajmuje sporo czasu.

Z dawnego zamku pozostały jedynie fragmenty murów, częściowo porośnięte mchem i wtopione w otaczający las. Większość zabudowań jest dziś praktycznie nieczytelna w terenie. Najbardziej wyraźnym elementem, który łatwo zidentyfikować, jest prawdopodobnie dawna studnia, dość głęboka i zabezpieczona barierkami. To ona najbardziej przyciąga uwagę tych, którzy przypadkiem lub z ciekawości schodzą ze szlaku by zobaczyć ten obiekt.

Zwiedzanie ruin jest całkowicie darmowe. Wystarczy zejść nieco z niebieskiego szlaku, mijając kapliczkę św. Kingi, by znaleźć się na terenie dawnego zamku. Z uwagi na bezpieczeństwo ustawiono tu barierki i zabezpieczenia, co z jednej strony chroni turystów, a z drugiej skutecznie odbiera temu miejscu resztki surowego, „dzikiego” klimatu.

Zamek Pieniny nie może być dla nikogo celem samym w sobie, ponieważ jego największym atutem jest położenie w sąsiedztwie jednego z najbardziej widokowych miejsc w Pieninach. Same ruiny stanowią raczej historyczną ciekawostkę niż atrakcję, dla której warto planować osobną wyprawę.

Historia

Zamek Pieniny, znany także jako zamek św. Kingi, powstał prawdopodobnie w XIII wieku. Jego lokalizacja na stromym, trudno dostępnym terenie miała znaczenie obronne, ale również symboliczne. Warownia związana była z postacią św. Kingi, żony księcia Bolesława Wstydliwego, która według tradycji miała tu szukać schronienia.

Zamek pełnił funkcję refugialną, a więc miejsca schronienia w czasie zagrożenia. Nie był rozbudowaną twierdzą ani rezydencją, lecz raczej niewielkim punktem obronnym i azylem. Już w średniowieczu jego znaczenie było ograniczone, głównie ze względu na trudne warunki terenowe oraz rozwój innych ośrodków obronnych w regionie.

W kolejnych wiekach zamek stopniowo tracił na znaczeniu i popadał w ruinę. Brak stałej załogi oraz wysokie koszty utrzymania w górskim terenie sprawiły, że obiekt szybko został opuszczony. Kamień z ruin był prawdopodobnie wykorzystywany przez okoliczną ludność jako materiał budowlany, co dodatkowo przyspieszyło jego degradację.

Do czasów współczesnych przetrwały jedynie szczątkowe fragmenty murów i zarys dawnych zabudowań. Miejsce zostało objęte ochroną, a jego obecny wygląd to efekt zarówno naturalnych procesów niszczenia, jak i współczesnych działań zabezpieczających. Dziś zamek pełni głównie rolę punktu historycznego na trasie popularnego szlaku turystycznego.

Legendy

Święta Kinga i schronienie w górach

Najbardziej znana legenda związana z Zamkiem Pieniny opowiada o św. Kindze, która miała chronić się tu przed najazdami wroga. Według podań to właśnie ona miała polecić wzniesienie niewielkiej warowni w trudno dostępnym miejscu, by zapewnić sobie i swoim dworzanom bezpieczne schronienie.

Legenda głosi, że góry same miały pomagać Kindze, zasłaniając zamek mgłami i burzami. Dzięki temu wrogowie nie byli w stanie odnaleźć ukrytej warowni. Miejsce miało mieć charakter niemal mistyczny, a sama obecność świętej miała zapewniać opiekę nad całą okolicą.

Podsumowanie i parkowanie

Zamek Pieniny to miejsce, które najlepiej traktować jako dodatek do wycieczki na Trzy Korony, a nie jako główny cel wyprawy. Same ruiny są niewielkie, słabo czytelne i raczej nie zrobią wrażenia na osobach oczekujących klasycznego zwiedzania zamku. Bez widokowego kontekstu masywu Trzech Koron prawdopodobnie nie zwróciłyby niczyjej uwagi.

Dodatkowa infrastruktura w postaci barierek i zabezpieczeń skutecznie odbiera temu miejscu surowy, mistyczny klimat który towarzyszy podobnie niewielkim ruinom zamków takich jak Udórz czy Ostrężnik. Całość wygląda bardziej jak zabezpieczony punkt historyczny niż dzika, zapomniana warownia. Trzeba to po prostu zaakceptować. Tak czy inaczej, przyjeżdżanie wyłącznie po to, by zobaczyć Zamek Pieniny, nie ma żadnego sensu. To miejsce „działa” tylko w pakiecie z Trzema Koronami i całym pienińskim krajobrazem.

Jeśli chodzi o parkowanie, my schodziliśmy tutaj z Trzech Koron od strony Sromowców Niżnych i tam parkowanie nie stanowiło problemu. Od strony Szczawnicy nie wiemy jak wygląda sytuacja.

położenie

Galeria zdjęć z wyjazdu

Może zainteresuje Cię również


Jeśli podoba Ci się ten artykuł prosimy o udostępnienie :)

Polityka prywatności   /   ZLOMBOL OFFICIAL  /   EUVIC  /   SAIMON-DESIGN  /   INDEX   /   KONTAKT


Theme by Anders Norén Improoved by Saimon-Design::Software

© 2018-2026 Jesteśmy u Celu

-
Maksymalne zużycie pamięci: 15.26 MB