Baner logo strony

Luźne Gacie Bez Suwaka - złombol

"Najlepsze podróże zaczynają się z pełnym bakiem i otwartym umysłem."

Abrahamów, Słowianka

Żabnica - Abrahamów - Stacja turystyczna Abrahamów - Słowianka - Stacja turystyczna Słowianka - Żabnica

Jeśli podoba Ci się ten artykuł prosimy o udostępnienie :)

Ten tekst przeczytasz w 7 min.

od siebie słów kilka

Abrahamów (857 m n.p.m.) i Słowianka (846 m n.p.m.) to jedne z tych miejsc w Beskidzie Żywieckim, które nie trafiają zwykle na pocztówki ani listy „must see”. Nie ma tutaj tłumów walczących o miejsce do zdjęcia, kolejek do kas ani spektakularnych rekordów wysokości. A szkoda, bo właśnie takie mniej oczywiste szczyty potrafią pozytywnie zaskoczyć.

Trasa prowadząca z Żabnicy przez Abrahamów i Słowiankę jest bardzo przyjemna i przy okazji niezwykle widokowa. Co chwilę pojawiają się panoramy na potężniejsze masywy Beskidu Żywieckiego. Świetnie prezentują się przede wszystkim Romanka (1366 m n.p.m.), Rysianka (1322 m n.p.m.) czy Lipowska Hala (1324 m n.p.m.). Przy dobrej pogodzie człowiek łapie się na tym, że zamiast iść, co chwilę staje i po prostu patrzy.

Dodatkowym plusem są dwie stacje turystyczne po drodze. Można tutaj odpocząć, napić się czegoś ciepłego albo po prostu usiąść i nacieszyć się spokojem. Sama trasa nie należy do szczególnie trudnych, choć trochę kondycji jednak warto mieć. Zwłaszcza zimą, gdy śnieg szybko przypomina, że góry lubią utrudniać życie nawet na pozornie prostych szlakach.

My potraktowaliśmy tę wycieczkę jako spokojny zimowy spacer z pięknymi widokami i sprawdzian formy przed kolejnymi wyjściami. I trzeba przyznać, że w tej roli sprawdziła się świetnie.

Stacja turystyczna Abrahamów (857 m n.p.m.)

Stacja turystyczna Abrahamów znajduje się niedaleko szczytu Abrahamów i stanowi bardzo przyjemny punkt odpoczynku na czerwonym Głównym Szlaku Beskidzkim. To raczej kameralne miejsce i noclegownia niż klasyczne schronisko górskie z klimatem.

Z okolic stacji bardzo dobrze prezentują się panoramy Beskidu Żywieckiego. Szczególnie efektownie wyglądają Romanka (1366 m n.p.m.), Lipowska Hala (1324 m n.p.m.) i Rysianka (1322 m n.p.m.). Przez Abrahamów prowadzi czerwony Główny Szlak Beskidzki, czyli najdłuższy szlak górski w Polsce.Zimą miejsce robi naprawdę świetne wrażenie, bo śnieg dodatkowo podkreśla surowość krajobrazu.

Stacja turystyczna Słowianka (846 m n.p.m.)

Stacja turystyczna Słowianka to niewielki, bardzo popularny punkt odpoczynku położony na rozległej polanie pod szczytem Słowianki (846 m n.p.m.). W przeciwieństwie do klasycznych schronisk miejsce ma bardziej luźny i prosty charakter. Można coś zjeść, napić się ciepłej herbaty albo po prostu usiąść i chwilę odpocząć.

Okolica stacji jest bardzo widokowa. Przy dobrej pogodzie można podziwiać rozległe panoramy Beskidu Żywieckiego, a szczególnie dobrze widoczne pozostają Romanka (1366 m n.p.m.) i Rysianka (1322 m n.p.m.). To jedno z tych miejsc, gdzie człowiek mówi sobie „posiedzę pięć minut”, a po chwili okazuje się, że minęło pół godziny.

Ze Słowianki prowadzą szlaki m.in. w kierunku Suchego Gronia (1040 m n.p.m.), Żabnicy czy dalej grzbietem Beskidu Żywieckiego. Dla wielu osób to dobry punkt wypadowy na łatwiejsze, rodzinne spacery albo nieco dłuższe beskidzkie wędrówki.

Krótki opis naszej trasy

Nasza wycieczka miała być spokojnym zimowym spacerem z pięknymi widokami i niezbyt wielkim wysiłkiem. Plan zakładał niespełna 10 km, więc tragedii być nie miało. Pogoda zapowiadała się bardzo dobrze. Świeży śnieg, mróz i pełne słońce dawały nadzieję na naprawdę piękny dzień w górach.

Żabnica – Abrahamów (857 m n.p.m.)

Trasę rozpoczęliśmy w Żabnicy, ruszając zielonym szlakiem. Początkowo spacer prowadzi przez miejscowość, ale już wtedy widoki dawały przedsmak tego, co czeka dalej. Nad dachami pojawiały się ośnieżone szczyty Beskidu Żywieckiego, które w zimowym słońcu wyglądały wręcz bajkowo.

Po dojściu do leśnego parkingu uznaliśmy, że śniegu jest na tyle dużo, iż czas założyć raczki. I była to bardzo dobra decyzja. Od tego miejsca droga zaczęła delikatnie piąć się w górę. Szlak prowadzi szeroką drogą leśną, więc technicznie nie jest trudny. W wielu miejscach idzie się wręcz spacerowym tempem.

Po około dwóch kilometrach pojawiły się pierwsze większe polany i niewielkie zabudowania. Widok na masyw Rysianki (1322 m n.p.m.) oraz Lipowskiej Hali (1324 m n.p.m.) skutecznie zmuszał do zatrzymywania się co kilka minut. Później przyszedł najstromszy fragment całej trasy, ale na szczęście był krótki. Po kolejnych mniej więcej dwudziestu minutach stanęliśmy na Abrahamowie (857 m n.p.m.), gdzie przywitały nas kolejne rozległe panoramy.

Abrahamów (857 m n.p.m.) – Słowianka (846 m n.p.m.)

Od Abrahamowa weszliśmy na czerwony Główny Szlak Beskidzki. Tutaj zaczęła się chyba najprzyjemniejsza część spaceru. Droga prowadzi szerokim traktem przez niewielkie osiedla i las, raz lekko opadając, raz delikatnie się wznosząc.

Po drodze mijamy stację turystyczną Abrahamów, która wygląda bardzo klimatycznie i wręcz zachęca do krótkiego postoju. Dalej ścieżka chowa się w lesie, ale co jakiś czas krajobraz znów się otwiera. Widoki na Romankę (1366 m n.p.m.) i Rysiankę (1322 m n.p.m.) robiły świetne wrażenie.

Po kilkudziesięciu minutach docieramy do Słowianki (846 m n.p.m.). W tym momencie pogoda zaczęła się delikatnie psuć. Chmury coraz śmielej zasłaniały wyższe partie gór, a widoczność stopniowo się pogarszała.

Słowianka (846 m n.p.m.) – powrót do Żabnicy

Na Słowiance robimy krótki odpoczynek i coś jemy. Coraz gorsza pogoda szybko przekonuje nas jednak, że dalsze eksperymenty z Suchym Groniem (1040 m n.p.m.) lepiej zostawić na inny dzień.

Schodzimy więc czarnym szlakiem do Żabnicy. Początkowo zejście jest wyraźnie strome i wąskie. Śnieg oraz lód dodają trochę emocji, choć takich bardziej w stylu „oby nie usiąść nagle na czterech literach”. Po chwili trafiamy na zamknięty fragment szlaku i musimy obejść go drogą pożarową. Paradoksalnie wyszło nam to na dobre, bo droga okazała się łagodniejsza i wygodniejsza.

Końcowy odcinek prowadzi już spokojnie do Żabnicy. Nogi trochę czuliśmy, ale humory dalej dopisywały.

Podsumowanie i parkowanie

Trasa przez Abrahamów (857 m n.p.m.) i Słowiankę (846 m n.p.m.) bardzo pozytywnie nas zaskoczyła. Nie jest szczególnie trudna, nie wymaga wielkiej kondycji, ale daje naprawdę sporo satysfakcji. Szczególnie zimą, gdy wszystko przykrywa śnieg, a okoliczne szczyty wyglądają niemal pocztówkowo.

Największą zaletą tej wycieczki są widoki. Romanka (1366 m n.p.m.), Rysianka (1322 m n.p.m.) i Lipowska Hala (1324 m n.p.m.) wydają się stąd niemal na wyciągnięcie ręki. A ponieważ szlak nie jest przesadnie popularny, można spokojnie chłonąć krajobraz bez tłumu turystów depczących po piętach.

To także świetna propozycja dla rodzin lub osób wracających do formy. Oczywiście trochę podejść jest i czasem trzeba złapać oddech, ale nie są to góry, które próbują człowieka psychicznie złamać już po pierwszym kilometrze.

Jeśli traficie na dobrą pogodę, naprawdę trudno wrócić stąd niezadowolonym. A dwie stacje turystyczne po drodze działają jak dodatkowa motywacja. W końcu świadomość, że gdzieś dalej czeka herbata albo coś dobrego do jedzenia, potrafi zaskakująco poprawić morale.

Jeśli chodzi o parkowanie, w Żabnicy znajdziemy kilka parkingów przy głównej drodze. Większość jest płatna. Można też próbować szczęścia przy mniejszych bezpłatnych miejscach postojowych, choć te szybko się zapełniają. Dobrym rozwiązaniem wydaje się parking leśny przy ulicy Płone, który jest darmowy i całkiem spory, choć zimą warto sprawdzić warunki dojazdu.

trasa

Galeria zdjęć z wyjazdu

Może zainteresuje Cię również


Jeśli podoba Ci się ten artykuł prosimy o udostępnienie :)

Polityka prywatności   /   ZLOMBOL OFFICIAL  /   EUVIC  /   SAIMON-DESIGN  /   INDEX   /   KONTAKT


Theme by Anders Norén Improoved by Saimon-Design::Software

© 2018-2026 Jesteśmy u Celu

-
Maksymalne zużycie pamięci: 15.47 MB