Ten tekst przeczytasz w 3 min.
od siebie słów kilka
Cerkiew pod wezwaniem św. Łukasza Ewangelisty w Leszczynach to jedna z wielu drewnianych świątyń rozsianych po dawnej Łemkowszczyźnie. Leszczyny leżą w powiecie gorlickim, w Beskidzie Niskim, obok miejscowości Kunkowa. W Kunkowej znajduje się natomiast cerkiew św. Łukasza Apostoła, co powoduje zamieszanie, ponieważ Leszczyny przez lata stanowiły część wsi Kunkowa. Na mapach internetowych obie świątynie bywają więc oznaczane nieprecyzyjnie.
Co ciekawe, św. Łukasz Ewangelista i św. Łukasz Apostoł to w istocie ta sama postać. Tradycja chrześcijańska utożsamia autora Ewangelii według św. Łukasza z towarzyszem św. Pawła. Nie należał on jednak do grona Dwunastu Apostołów, choć bywa tak nazywany w pobożności ludowej.
Obecna cerkiew w Leszczynach powstała w 1835 roku. To drewniana, trójdzielna świątynia o konstrukcji zrębowej. Nad przedsionkiem wznosi się wieża zwieńczona pseudolatarnią, a podobne rozwiązania architektoniczne zastosowano nad nawą i węższym prezbiterium. Ciemna, niemal czarna bryła pięknie kontrastuje z otaczającą ją zielenią. Obiekt należy do dekanatu Gorlice diecezji przemysko-gorlickiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.
Świątynia znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej województwa małopolskiego i została wpisana do rejestru zabytków w 1987 roku. Wewnątrz zachowała się polichromia architektoniczno-ornamentalno-figuralna z 1909 roku oraz kompletny, trzyrzędowy ikonostas autorstwa malarza Biniata. W ikonostasie dominuje brązowo-złota kolorystyka, a nad wizerunkiem Chrystusa zawieszono ikonę Boga Ojca.
Tuż obok cerkwi znajduje się niewielki, stary cmentarz z licznymi, częściowo zniszczonymi nagrobkami. W 2007 roku pochowano tu pisarza Mirosława Nahacza. Całość tworzy spójny, bardzo klimatyczny zespół sakralny.
Podsumowanie i parkowanie
Cerkiew św. Łukasza Ewangelisty w Leszczynach nie należy do najbardziej rozreklamowanych zabytków regionu. Jest tu za to cisza, zieleń i ta charakterystyczna, ciemna bryła świątyni, która wygląda, jakby stała tu od zawsze.
My trafiliśmy na moment, gdy cerkiew była zamknięta. Nie udało się wejść do środka i zobaczyć ikonostasu z bliska. Mimo to samo obejście budynku i spacer po przycerkiewnym cmentarzu w zupełności wystarczyły, by poczuć klimat tego miejsca. Stare nagrobki, nierówna trawa i drewniana architektura tworzą mistyczny obraz.
To nie jest atrakcja, przy której spędza się pół dnia. To raczej przystanek. Spokojny, refleksyjny, może trochę melancholijny. Idealny, jeśli ktoś interesuje się drewnianą architekturą sakralną albo historią Łemków. Jeśli ktoś szuka fajerwerków i spektakularnych efektów, może poczuć niedosyt. Ale jeśli ktoś ceni autentyczność i prostotę, będzie zadowolony.
Przed cerkwią znajduje się niewielki parking. W czasie, gdy nie odbywają się nabożeństwa, bez problemu można tam zostawić samochód.




