Ten tekst przeczytasz w 3 min.
od siebie słów kilka
Skansen Zagroda Gburska i Rybacka w Nadolu to niewielki skansen położony nad brzegiem Jeziora Żarnowieckiego w miejscowości Nadole na północnych Kaszubach. Obiekt jest oddziałem Muzeum Ziemi Puckiej i prezentuje tradycyjne życie mieszkańców tej części Pomorza, szczególnie społeczności związanej z rolnictwem oraz rybołówstwem nad jeziorem.
Skansen powstał wokół autentycznej XIX-wiecznej zagrody wiejskiej. Projekt jego utworzenia był częściowo związany z planami budowy elektrowni jądrowej w Żarnowcu. W wyniku tej inwestycji zmieniło się życie wielu okolicznych mieszkańców, a część dawnych zabudowań zniknęła z krajobrazu. Aby zachować elementy lokalnej kultury i architektury, w 1982 roku Muzeum Ziemi Puckiej zakupiło starą zagrodę należącą do rodziny Rutzów. Po przeprowadzeniu prac konserwatorskich udostępniono ją zwiedzającym w 1987 roku.
W centrum skansenu znajduje się chata mieszkalna, w której kiedyś żyła trzypokoleniowa kaszubska rodzina. Wnętrze domu pokazuje wyposażenie typowe dla gospodarstw wiejskich z XIX wieku. W pobliżu znajdują się także piwnica, studnia oraz niewielki ogród.
Na terenie skansenu zobaczyć można również zabudowania gospodarcze. Jednym z nich jest duża stodoła ustawiona równolegle do drogi. Obecnie mieści ona ekspozycję poświęconą transportowi zimowemu oraz dawnym narzędziom rolniczym. W skład zagrody wchodzi także wielofunkcyjna obora, w której dawniej pod jednym dachem trzymano konie, bydło, trzodę chlewną i drób.
Całość uzupełniają dodatkowe elementy infrastruktury, takie jak wozownia, gołębnik, kierat, pasieka, wędzarnia czy piec chlebowy. W ostatnich latach zrekonstruowano również chatę rybacką oraz niewielką przystań nad jeziorem. Dzięki temu skansen pokazuje nie tylko życie rolników, ale także codzienność kaszubskich rybaków.
Podsumowanie i parkowanie
Skansen w Nadolu to miejsce niewielkie, ale całkiem przyjemne do odwiedzenia podczas podróży po Kaszubach. Nie jest to ogromny kompleks muzealny, w którym można spędzić pół dnia. Całość zwiedza się raczej spokojnym spacerem w około 40 minut do godziny.
Z jednej strony to jego zaleta. Można zajrzeć tu na chwilę, zobaczyć jak wyglądało dawne gospodarstwo kaszubskie i ruszyć dalej w trasę. Z drugiej strony trzeba przyznać, że w porównaniu z większymi skansenami w Polsce miejsce to wypada trochę skromniej. Jeśli ktoś był w takich miejscach jak Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach, Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej czy Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, to może mieć wrażenie, że w Nadolu wszystko jest … mniejsze.
Niektóre elementy ekspozycji są bardzo ciekawe i dobrze opisane. Dzięki tablicom informacyjnym łatwo zrozumieć, do czego służyły poszczególne budynki i narzędzia. Zdarzają się jednak elementy wystroju, które wyglądają trochę sztucznie i bardziej bawią niż uczą.
Mimo tych drobnych uwag skansen jest miejscem wartym zobaczenia. Bilet wstępu kosztuje około 10 zł, więc trudno powiedzieć, że jest to duży wydatek. Dodatkowym plusem jest położenie nad samym Jeziorem Żarnowieckim. Po zwiedzaniu można podejść nad wodę i zobaczyć w oddali okolice niedokończonej elektrowni atomowej.
Jeśli chodzi o parkowanie, sprawa jest trochę mniej oczywista. Bezpośrednio przy wejściu do skansenu nie ma dużego parkingu. W okolicy można jednak znaleźć kilka miejsc do pozostawienia samochodu. Nieco bardziej na południe znajduje się niewielki parking, a około 300 metrów na północ większy, nieutwardzony plac. Nie mamy pewności czy ten większy parking jest prywatny czy publiczny i nie wiemy czy jest darmowy czy nie.













