Baner logo strony

Luźne Gacie Bez Suwaka - złombol

"Najlepsze podróże zaczynają się z pełnym bakiem i otwartym umysłem."

Łysica

Święta Katarzyna - Łysica - Skała Agaty - Łysica - Święta Katarzyna

Jeśli podoba Ci się ten artykuł prosimy o udostępnienie :)

Ten tekst przeczytasz w 7 min.

od siebie słów kilka

Łysica (614 m n.p.m.) to oficjalnie najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich i jeden z punktów Korony Gór Polski. Leży w paśmie Łysogór, na terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Nie jest to góra widokowa w klasycznym sensie, bo panoramy skutecznie zasłania las. Mimo to przyciąga historią, legendami i charakterystycznymi gołoborzami. To miejsce bardziej do spokojnego spaceru wśród leśnej ciszy niż dla widoków.

My traktowaliśmy to wejście trochę zadaniowo. Chcieliśmy zaliczyć kolejny szczyt do kolekcji, a przy okazji zobaczyć miejsca znane z opowieści o czarownicach, kultach, gusłach i diabłach. Zimowa aura dodała całości klimatu, choć momentami utrudniała poruszanie się. Finalnie wyszedł z tego bardzo przyjemny spacer, bardziej krajoznawczy niż sportowy.

Kościół św. Katarzyny i klasztor w Świętej Katarzynie

Kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej to jeden z najstarszych zabytków regionu. Jego początki sięgają XV wieku, kiedy rozwijał się ruch pielgrzymkowy w Góry Świętokrzyskie. Przez wieki był ważnym punktem dla osób wyruszających na Łysicę (614 m n.p.m.) i Łysą Górę (594 m n.p.m.).

Przy kościele funkcjonował klasztor bernardynek, który odegrał istotną rolę społeczną i religijną. Zakonnice zajmowały się edukacją oraz opieką nad pielgrzymami. Po kasacie klasztoru w XIX wieku obiekt zmieniał swoje funkcje, lecz nigdy nie utracił znaczenia.

Dziś kościół pozostaje nie tylko miejscem kultu, ale też naturalnym punktem startowym na szlak. Jego obecność przypomina, jak silnie historia regionu splata się z górami i ruchem pielgrzymkowym.

Spór o najwyższy punkt – Łysica czy Skała Agaty

Przez lata Łysica (614 m n.p.m.) uchodziła bezdyskusyjnie za najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich. Dokładniejsze pomiary geodezyjne wskazały jednak, że Skała Agaty może być minimalnie wyższa. Różnice są symboliczne (około 60 cm), ale wystarczające, by rozpalić dyskusję.

Problem polega na tym, że Skała Agaty leży na terenie chronionym i pozostaje niedostępna dla turystów. Nie można do niej podejść ani jej „zdobyć”. Z tego powodu w praktyce to Łysica pozostaje najwyższym osiągalnym punktem pasma.

Groby żołnierzy Armii Krajowej na Łysicy

Tuż przy wejściu na teren parku narodowego znajdują się mogiły żołnierzy Armii Krajowej. Region Gór Świętokrzyskich był w czasie II wojny światowej silnym ośrodkiem działalności partyzanckiej. Lasy dawały schronienie i możliwość prowadzenia działań konspiracyjnych.

Polegli żołnierze spoczywają przy szlaku, co sprawia, że pamięć o nich pozostaje częścią codziennego ruchu turystycznego. To miejsce wymusza chwilę refleksji, zanim ruszy się dalej w góry.

Dziś mogiły są zadbane i oznaczone pomnikiem. Stanowią ważny element krajobrazu kulturowego Łysicy i przypominają, że to miejsce ma także trudną, wojenną historię.

Legenda o siostrach, gołoborzu i źródle św. Franciszka

Legenda o siostrach z Łysicy opowiada o czasach, gdy na szczycie góry stał potężny zamek, lśniący w słońcu złotym dachem i jasnymi rzeźbami. W zamku mieszkały dwie siostry, zupełnie różne charakterem. Młodsza Agata była cicha, dobra i kochała przyrodę. Najlepiej czuła się wśród jodeł, paproci i ptaków, które karmiła własnymi rękami. Starsza Jadwiga była jej przeciwieństwem. Lubiła zabawy, muzykę i życie pełne wrażeń.

Pewnego dnia do zamku przybył młody rycerz. Jadwiga szybko zakochała się w nim z wzajemnością i zaczęła snuć plany wspólnej przyszłości. Z czasem w jej głowie pojawiła się jednak mroczna myśl. Postanowiła pozbyć się Agaty, aby samodzielnie panować nad zamkiem u boku ukochanego. Najpierw próbowała zrzucić siostrę z wieży, ale Agata o świcie była już w lesie. Wtedy Jadwiga sięgnęła po truciznę, dolewając ją do dzbana miodu.

Zanim Agata wróciła do zamku, nad Łysica nadciągnęła gwałtowna burza. Piorun uderzył w zamkową wieżę, a potężny huk rozdarł ciszę gór. Zamek rozsypał się na tysiące kamieni, grzebiąc Jadwigę i jej wybranka. Agata błąkała się po rumowisku, płacząc i szukając siostry. Jej łzy spływały po kamieniach, które według legendy do dziś tworzą ślady na gołoborzu.

Łzy Agaty spłynęły także u stóp góry, dając początek cudownemu źródełku. Znane dziś jako Źródełko św. Franciszka, miało leczyć choroby oczu i stało się symbolem niewinności, skruchy oraz siły przyrody, która w legendach Gór Świętokrzyskich zawsze wymierza sprawiedliwość.

Krótki opis naszej trasy

Święta Katarzyna – wejście do Świętokrzyskiego Parku Narodowego

Wyjście rozpoczęliśmy z parkingu przy kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Świętej Katarzynie. Pogoda była wręcz bajkowa. Świeży śnieg przykrył las, a lekki mróz nie pozwalał mu spłynąć. Po zakupie biletów do parku weszliśmy na szlak. Zaraz za bramą mijamy krzyż i groby żołnierzy Armii Krajowej. To miejsce automatycznie zmienia nastrój marszu.

Początkowy odcinek prowadzi szeroką, dobrze przygotowaną ścieżką. Nachylenie jest niewielkie, więc idzie się bardzo spokojnie. Po około 200 metrach dochodzimy do źródła św. Franciszka oraz niewielkiej kaplicy. To naturalny punkt krótkiego postoju. Dalej szlak nadal prowadzi wygodnie, miejscami po drewnianych kładkach i schodach.

Podejście na Łysicę

Po wejściu na czerwony szlak podejście staje się wyraźnie bardziej strome. Śnieg i lód dają się tu we znaki, a brak raczków zmusza do ostrożnych kroków. Po około 500 metrach teren zaczyna łagodnieć. Idziemy przez piękne, ośnieżone bory jodłowe, które robią zdecydowanie większe wrażenie niż jak się potem okazało sam wierzchołek góry.

Końcowy fragment znów robi się trudniejszy. Wchodzimy w strefę gołoborzy, gdzie luźne kamienie przykryte śniegiem wymagają uwagi. Po około 2 km od startu docieramy na szczyt Łysicy (614 m n.p.m.). Na wierzchołku znajduje się krzyż i tabliczka. Widoków brak, ale zdobycie szczytu się liczy.

Łysica – Skała Agaty – powrót

Ze szczytu ruszyliśmy dalej grzbietem w kierunku Skały Agaty, uznawanej przez część pomiarów za wyższy punkt masywu. Marsz sprawia wrażenie lekkiego zejścia, co bywa mylące. Po około 700 metrach dochodzimy do miejsca, gdzie Skała Agaty się znajduje. Teren jest ogrodzony i niedostępny, więc oglądamy ją wyłącznie z perspektywy szlaku.

Powrót odbywa się dokładnie tą samą trasą. Schodzenie po ośnieżonych gołoborzach okazuje się mniej przyjemne niż podejście. Momentami bywa ślisko i nerwowo. Na szczęście w jednym kawałku wracamy do Świętej Katarzyny.

Podsumowanie i parkowanie

Wejście na Łysicę od strony Świętej Katarzyny okazało się dokładnie takim spacerem, jakiego się spodziewaliśmy. Bez wielkiego wysiłku, bez walki o życie, za to z dużą dawką klimatu. Zimą ta trasa zyskuje dodatkowy urok. Ośnieżone bory jodłowe, oszronione drzewa i ciche gołoborza robią robotę, nawet jeśli widoków brak. To bardziej wędrówka „do środka lasu” niż na klasyczne zdobywanie szczytu.

Szlak jest dobrze przygotowany i czytelny, więc poradzi sobie tu praktycznie każdy. Trzeba tylko uważać na kamienie, zwłaszcza przy śniegu i lodzie. Raczki zdecydowanie poprawiłyby komfort zejścia. Sama Łysica nie zaskakuje na szczycie, ale nadrabia historią, legendami i świadomością, że stoimy na najwyższym dostępnym punkcie Gór Świętokrzyskich. Dodanie Skały Agaty jako ciekawostki tylko podkręca klimat całej wycieczki.

Parking przy kościele św. Katarzyny w Świętej Katarzynie jest spory i wygodny. Opłata ma formę dobrowolnej składki u parkingowego lub w skarbonce przy klasztorze.

trasa

Galeria zdjęć z wyjazdu

Może zainteresuje Cię również


Jeśli podoba Ci się ten artykuł prosimy o udostępnienie :)

Polityka prywatności   /   ZLOMBOL OFFICIAL  /   EUVIC  /   SAIMON-DESIGN  /   INDEX   /   KONTAKT


Theme by Anders Norén Improoved by Saimon-Design::Software

© 2018-2026 Jesteśmy u Celu

-
Maksymalne zużycie pamięci: 15.34 MB