Ten tekst przeczytasz w 8 min.
od siebie słów kilka
Saint Tropez to mała, ale słynna miejscowość portowa na Lazurowym Wybrzeżu. Znane jest głównie w świecie z filmów komediowych „Żandarm z Saint Tropez” z udziałem nieżyjącego już Louisa de Funesa. To urocze miasteczko upodobali sobie także artyści, których pracownie są obecne tutaj niemal na każdym rogu. Dlatego znajdziemy tutaj wiele mini galerii lepszych lub gorszych malarzy, rzeźbiarzy oraz poetów i muzyków.
Popularność miasto zyskało w latach dwudziestych XX wieku, gdy przyciągnęło kilka znanych francuskich postaci, w tym supergwiazdę Coco Chanel. Jednak prawdziwy międzynarodowy boom na miasto powstał w 1950 roku, gdy w tym starym uroczym miasteczku nakręcono film „I Bóg stworzył kobietę”. Główną aktorką była ówczesna bogini seksu Brigitte Bardot. Od tego czasu Saint Tropez z plażą Pampelonne stało się popularnym miejscem wypoczynkowym dla dla bogatych i sławnych.
Co zobaczyć w saint-Tropez
- Stary Port Saint-Tropez – to malownicze serce tego małego miasta miasta, ponieważ tu skupia się miejskie życie. W porcie znajduje się pełno luksusowych jachtów, naszym zdaniem więcej niż w Monako. Piękne pastelowe budynki kawiarenek i butików wytwarzają atmosferę wytworności i elegancji. To jedno z najdroższych miejsc w mieście, gdzie w kawiarenkach kawa kosztuje 20 €.
- Żandarmeria [Gendarmerie Nationale] – to najbardziej znany budynek w mieście, ponieważ absolutnie wszycy widzieli go w filmach komediowych „Żandarm z St. Tropez” [„Les Gendarmes de Saint-Tropez”] z udziałem nieodżałowanego Louisa de Funesa. Obecnie znajduje się tu muzeum filmu oraz mini kino.
- Cytadela [Citadelle de Saint-Tropez] – to Twierdza z XVII wieku z które rozciągają się wspaniałe widoki na miasto i okolicę. W środku znajduje się muzeum morskie prezentujące historię portu.
- Plac des Lices [Place de Lices] – to centralny plac otoczony starymi platanami, na którym odbywają się lokalne targi i turnieje boule [jeux de boule], dlatego w wielu miejscach znajdują się pola wysypane białym piaskiem. To świetne miejsce by obserwować wieczorne życie mieszkańców miasta.
- Kościół Wniebowzięcia Marii Panny [Église Notre-Dame-de-l’Assomption de Saint-Tropez] – to uroczy, barokowy kościółek zbudowany w 1820. Imponuje mimo swoich niewielkich rozmiarów.
- Kaplica św. Anny [La Chapelle Sainte-Anne] – to kaplica zbudowana w XVII wieku w podziękowaniu za ochronę miasta w czasie zarazy. Ze szczytu kaplicy roztaczają się wspaniałe widoki na Saint-Tropez i morze.
- Muzeum Zwiastowania [Musée de l’Annonciade] – to muzeum sztuki nowoczesnej i postimpresjonistycznej. Mieści się w dawnej kaplicy Zwiastowania Matki Bożej, zbudowanej przed 1520 rokiem przez Bractwo Plenitentów, trudniące się wykupem chrześcijańskich niewolników od Berberów. Znajdują się tutaj kolekcje dzieł artystów związanych z miastem.
- Plaża Pampelonne – to jedna z najbardziej znanych plaż na świecie znajdująca się na południe od miasta. Ta długa piaszczysta plaża znana jest z wielu filmów. Odegrała ona znaczącą rolę w czasie operacji Dragon w czasie II wojny światowej.
Historia
Miasto Saint Tropez nie posiada jakiejś wielkiej i znanej historii, ponieważ aż do lat 20 XX wieku było niewielką mieściną w której mieszkańcy trudnili się głównie rybołówstwem. Oczywiście na tle innych mniejszych okolicznych miejscowości było to całkiem spore miasto w którym przede wszystkim znajdował się targ.
Miasto zostało założone w 1470 roku przez francuskie wojsko swoje położenie i szeroki widok na Morze Śródziemne. Osiedlający się tutaj mieszkańcy, głównie rybacy otrzymywali spore przywileje. Największym przywilejem był jednak wspomniany wcześniej Targ. W 1607 roku wybudowano tutaj cytadelę która służyła za wojskowe więzienie To spowodowało że w mieście zaczęli pojawiać się różni przestępcy którzy po odbyciu wyroku zostawali w mieście. Gdy w latach 1615 w Prowansji panowała zaraza miasto jakimś cudem uniknęło Wielkiego poboru. Z tego względu W 1618 roku zbudowano kaplicę świętej Anny. Wiek XVI i XVII to rozwój przemysłu stoczniowego w mieście, który jednak już w XVIII wieku zaczął podupadać i obecnie poza portem i stooczną serwisową nie ma po nim śladu.
Impuls do rozwoju miasta pojawił się dopiero w latach 20. XX wieku, gdy miasto to odkryli filmowcy i artyści. Wówczas także zaczęła rozwijać się w mieście turystyka.
Legenda o świętym Tropezie
W 68 r. n.e. Rzymski żołnierz imieniem Torpez nawrócił się na chrześcijaństwo za co został złapany i skazany na więzienie. W tym czasie cesarz Neron wydał wielkie święto na cześć bogini łowów i przyrody Diany. W czasie tego święta więźniowie za wiarę w tym Torpez mieli wyrzec się wiary chrześcijańskiej. Tropez jako jedyny pozostał przy swojej wierze, więc został za to stracony. Jego ciało zostało rozczłonkowane i umieszczone w łodzi z kogutem i psem, którą pozostawiono na łaskę morza. Zwierzęta miały rozszarpać te zwłoki, ale łódź zapłynęła aż do dzisiejszej zatoki St. Tropez. Gdy odnaleziono ciało było ono nienaruszone i odtąd Torpez był uważany za świętego męczennika.
La Bravade (Les Bravades)
Na cześć wspomnianego świętego męczennika rok rocznie odbywa się święto La Bravade, znane też jako Les Bravades. To jedno z najważniejszych i najbardziej tradycyjnych wydarzeń religijno-militarnych w Saint-Tropez. Odbywa się co roku w maju i upamiętnia patrona miasta – św. Torpesa, rzymskiego oficera i męczennika z I wieku. Według lokalnej tradycji to właśnie jego relikwie miały cudownie dopłynąć łodzią do wybrzeży dzisiejszego Saint-Tropez, dając początek kultowi świętego.
La Bravade to połączenie uroczystości religijnych, historycznych, militarnych i ludowych. Przez 3 dni miasto wypełniają barwne procesje, w których mieszkańcy występują w strojach z epoki, nawiązujących do XVII wieku. Charakterystycznym elementem są salwy z muszkietów i armat, oddawane przez tzw. „bravadeurs”, czyli członków lokalnych bractw i formacji honorowych. Towarzyszą im orkiestry, chorągwie oraz symbole religijne.
Centralnym punktem obchodów jest procesja z relikwiami św. Torpesa oraz uroczysta msza. Całość ma bardzo podniosły, ale jednocześnie lokalny i autentyczny charakter – to święto tworzone głównie przez mieszkańców, a nie pod turystów. La Bravade pokazuje zupełnie inne oblicze Saint-Tropez – dalekie od luksusowych jachtów, za to mocno zakorzenione w historii, wierze i prowansalskiej tożsamości.
Podsumowanie i parkowanie
Saint-Tropez to miejsce, które łączy w sobie luksus z urokiem tradycyjnej murowanej wioski rybackiej. Cieszy się ogromną popularnością wśród turystów poszukujących elegancji, pięknych plaż i wysokiego standardu życia. Nie oznacza to jednak, że zwykli turyści nie mają do czego szukać. Oczywiście ceny noclegów i usług są bardzo wysokie ale warto przyjechać do Saint Tropez w celu zobaczenia tego niezwykłego miasteczka.
Natomiast to miasteczko naprawdę nas bardzo mocno urzekło. Wszystko tutaj znajduje się w bardzo dobrym stanie. Ulice są posprzątane i mimo otaczającego luksusu i mistycyzmu artystycznego ma się wrażenie jakby przebywało się w niewielkim prowincjonalnym miasteczku.
Najciekawsze miejsca w mieście, może za wyjątkiem plaży Pampelonne, znajdują się tak blisko od siebie że wszędzie można swobodnie dojść na piechotę. Zwiedzanie całego miasta nie powinno zająć więcej niż dwie trzy godziny.
Przed starym centrum miasta jakieś w samym centrum jak i samym znajduje się kilka parkingów, ale czy są płatne tego niestety nie wiemy. My parkowaliśmy za darmo.
położenie
Galeria zdjęć z wyjazdu
W maju 2025 roku trafiliśmy do Saint-Tropez, dokładnie w czasie obchodów lokalnego święta La Bravade. Jak się szybko okazało, nie była to spokojna, folklorystyczna ciekawostka, tylko bardzo barwna i wyjątkowo huczna procesja, która skutecznie przejęła miasto. Ulice wypełniły się tłumami, a w centrum trudno było znaleźć miejsce, gdzie cokolwiek działo się w ciszy. W wydarzeniu biorą udział przebierańcy w strojach z XVII wieku, a kluczową rolę odgrywają tzw. Bravades, czyli uczestnicy oddający regularne, bardzo głośne salwy z muszkietów. Hałas jest konkretny i długotrwały. Gdybyśmy wiedzieli, że tu trafimy, zatyczki do uszu zdecydowanie znalazłyby się w plecaku.
Mimo tej dźwiękowej ofensywy samo wydarzenie okazało się naprawdę ciekawe i warte zobaczenia. Procesja ma swój rytm, kolory i klimat, a wszystko wygląda autentycznie, a nie jak inscenizacja pod turystów. Jedynym minusem było to, że przez jakiś czas zamknięta była część nadmorskiej promenady, co nieco pokrzyżowało nasze plany zwiedzania i wydłużyło czas spaceru. Straciliśmy trochę czasu, ale trudno mieć pretensje, skoro trafiliśmy na święto, które dla mieszkańców jest ważnym wydarzeniem.
Do Saint-Tropez wróciliśmy po dziewięciu latach i trzeba przyznać, że miasto wciąż robi wrażenie. To nadal prawdziwa enklawa luksusu, szczególnie widoczna w starej części miasta i w porcie, gdzie wszystko wygląda jak żywcem wyjęte z folderu reklamowego. Miasteczko jest niezwykle zadbane, czyste i ma bardzo charakterystyczny, niepowtarzalny klimat, który łatwo zapada w pamięć.
Na plus zaskoczyło parkowanie. Przed starą częścią miasta powstało kilka dużych, płatnych parkingów i nawet mimo trwającej imprezy bez problemu znaleźliśmy wolne miejsce.













































![Plac des Lices [Place de Lices] Saint-Tropez](https://jestesmyucelu.pl/wp-content/uploads/cache/2019/01/www_IMG_1374/449253157.jpg)